SOPOT – MIEJSCA MAGICZNE I MIEJSCA ZAPOMNIANE

Sopot ma długą i bogatą historię sięgającą tysiąc, i więcej, lat wstecz. Słynie oczywiście głównie z mola i długich piaszczystych plaż, Opery Leśnej, hipodromu, lansu oraz ulicy Bohaterów Monte Cassino (to oficjalna nazwa “Monciaka”, głównego deptaka). Ale Sopoty to przede wszystkim potoki, od których wywodzi się nazwa miejscowości, to historia Słowian, Kaszubów, Polaków, wojsk napoleońskich i Prus Zachodnich oraz PRLu i III RP. To miasto małych odległości, dostępności pieszej i wszechogarniającej zieleni. Wille zatopione w ogrodach, bujnych w roślinność, wszechobecny starodrzew, wysmakowana architektura, ptaki, ptaszki i modraszki 😉 Ich świergot jest szczególnie zauważalny na wiosnę, ale wiele gatunków towarzyszy nam tu przez okrągły rok. I będą to inne ptaki nad morzem, inne w centrum i jeszcze inne w otoczonym lasem Górnym Sopocie. Sopot Górny, bo tak wpisujecie w wyszukiwarkach (mieszkańcy nazywają go jednak Górnym Sopotem) tworzy kilka dolin spowitych leśnymi wzgórzami pełnymi starych drzew. Jest tu nawet pomnikowa aleja ponad stuletnich daglezji zielonych.

Zwiedzanie Sopotu z przewodnikiem, który zna to miasto od urodzenia, to możliwość poznania uzdrowiska od podszewki i usłyszenia anegdot z różnych czasów. Pokażę Wam miejsca magiczne i miejsca… zapomniane. Uchwycicie ducha Sopotu i z każdym powrotem do tego miasta będziecie już sami odkrywać kolejne tajemnice – tak działa “Zobaczyć na nowo”.

Architektura Sopotu, magia Sopotu. Czy zawsze było tu tak pięknie i nic temu nie zagrażało?Czy miasto tworzą ludzie, którzy je zamieszkują i dbają o nie i którzy włączają się w różne procesy? Może tak się okazać… Tu zdradzę Wam tylko tyle, że:

  • Pochodzące z lat 70. plany przeobrażenia Sopotu w nowoczesne osiedle nie zostały zrealizowane. W planach były budowy bloków, w tym X-piętrowych, a nie stało się tak dzięki mieszkańcom, którzy widząc pierwsze akty rozbiórek i powstawanie w centrum wysokiej zabudowy aktywnie się kolejnym sprzeciwili. To było niezłe przyhamowanie. A że chwilę później zaczęła ewidentnie podupadać socjalistyczna gospodarka, to też wstrzymano się z ambitnymi ruchami transformacji urbanistycznych tego miasta. I tak to czasem dobrze jest nie mieć na coś pieniędzy 😉
  • Co było dalej? Miasto, podobnie jak cała substancja zabytkowa na terenach Polski, coraz bardziej podupadało. Już w latach 80. decyzją władz miejskich postawiono pierwsze kroki ku przeniesieniu ciężaru utrzymywania własności komunalnych na więcej podmiotów. Zaimplementowane podejście było nowatorskie i to dzięki niemu, i jego konsekwentnej realizacji przez kolejne dziesięciolecia, miasto Sopot wygląda tak dobrze i tak dobrze się prezentuje. Co zostało zrobione oraz w jakich to etapach? Gdyby ktoś był tego ciekaw, to polecam przejrzeć infografikę, która jest zaprezentowana od strony 20. mojej książki, dostępnej w PDFie tu:
  • Lata 90. i kolejne dziesięciolecia to kolejne dziesiątki pomysłów na wspólne tworzenie dobrego miejsca do życia. Oczywiście zaczniemy od historii bardziej historycznych, czyli początków osadnictwa i początków kurortu. Będzie też o wielkim boomie budowlanym z przełomu XIX i XX w. Na co zwracano uwagę przy powstawaniu miasta i dzięki czemu nawet dziś jest nam tu dobrze.

Informacja dla czytelników książki Tomasza Słomczyńskiego “Sopoty” (wyd. Czarne): w ofercie jest też trasa inspirowana jego książką.